Poznaj właściwą kobietę: Prolog

Written by

Temat popularny, dość oklepany, często niewłaściwie przedstawiany przez samozwańczych “guru” uwodzenia… Teraz ja biorę go na warsztat, piszę to ze swojej perspektywy i swojego doświadczenia… i tak należy do niego podchodzić – nie przyjmować bezkrytycznie porad i “wytycznych”, a wybierać jedynie to, co nam odpowiada – to, co jest spójne z nami, naszymi wartościami i oczekiwaniami. Dlatego ten poradnik będzie bardziej zbiorem narzędzi, które pozwolą Ci “odkryć siebie” (wiem, brzmi to trochę tandetnie, ale tu bardziej w formie skrótu myślowego – później zobaczysz, co tak naprawdę miałem na myśli) i określić Twoje rzeczywiste potrzeby i sposób dążenia do ich realizacji. Dopiero wtedy będziesz gotowy na prawdziwie głębokie interakcje z kobietą, ale też na powiedzenie “stop” we właściwym momencie – jeśli zajdzie taka potrzeba.

Zdecydowanie nie będzie to zbiór gotowych patentów, poradnik jak przeżyć jednorazową przygodę (z resztą nie mógłbym się wypowiadać w roli eksperta w tej kwestii: nigdy nie było to dla mnie kluczowe – o tym szerzej później) (aczkolwiek będzie przydatny w ustaleniu Twoich faktycznych potrzeb i motywacji, które za nimi stoją), sposobów okłamywania i manipulacji, czy powtarzanych niczym mantra tekstów o byciu zwycięzcą 😉

Dlaczego możesz chcieć czytać kolejne części?

Cóż, jak już wspomniałem, nie jestem ekspertem podrywu, ale bardzo świadomie przeszedłem drogę od całkowitego “przegrywa” w interakcjach z kobietami aż do bliższego poznania wielu naprawdę wartościowych kobiet – z jedną z nich jestem teraz obecnie i mam nadzieję, że tak już zostanie.

Owszem, miałem styczność z różnymi teoriami, wskazówkami na ten temat oraz z trenerami szkolącymi facetów w zakresie uwodzenia (nie twierdzę, że jest to niewłaściwa forma, ale ciężko znaleźć trenera, który naprawdę rzetelnie podszedłby do każdego uczestnika), ale całą tę wiedzę przepuściłem przez swoje filtry wartości, rozsądku itp, a następnie to, co mi odpowiadało, dostosowałem do siebie – nigdy na odwrót (o czym piszę nie przez przypadek – niezliczoną ilość razy widziałem gości, po których widać, że ślepo i bezkrytycznie uwierzyli w jakieś teorie. To jeszcze i tak pół biedy – najbardziej mnie irytowało, jak próbowali mnie oni przekonać do jedynie słusznego punktu widzenia. Przy okazji: jeśli jesteś 1 z takich osób, to sprostuję, że np. wyciąganie własnej kanapki w restauracji czy stanie po lewej stronie schodów ruchomych to nie wychodzenie ze strefy komfortu/łamanie schematów społecznych, tylko zwykłe buractwo ;). To nie pokazuje, że masz jaja i jesteś ponad ludźmi, którzy płacą za posiłek czy nie blokują innym przejścia. O właściwym podejściu do schematów zachowań będzie można przeczytać później).

Tematyka jest bardzo obszerna, zwłaszcza, że każdy z nas jest wyjątkowy, podobnie z resztą jak każda interakcja z drugim człowiekiem i nie da się wyczerpać tego tematu, dlatego, używając analogii do podróży do jakiegoś miejsca, jest to bardziej zbiór znaków drogowych, jakie napotkasz – jeśli będziesz ich przestrzegać, masz większą szansę na to, że dotrzesz do celu cały i bezpieczny. Nie oznacza to, że nie przestrzegając ich, nie dotrzesz do niego, ale ignorując je, narażasz się na niepotrzebne ryzyko – w końcu po coś te znaki są (ok, przyjmijmy, że analogia jest do znaków drogowych np. w Niemczech 😉 ). Postaram się ustawić znaki, które pomogą Ci w dotarciu do celu dowolną drogą, ale wybór jednej z nich pozostawiam Tobie…

Teraz jesteś gotów, żeby przejść do pierwszego znaku 😉

Article Categories:
Męski punkt widzenia

Comments

Leave a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *